"WYCIĘTE POMNIKI"


„W Sośniach wycięto dwa okazałe pomniki przyrody. Jak pisze Gazeta Ostrowska, wniosek o wycięcie tych dębów złożył do Wydziału Środowiska i Rolnictwa poznańskiego Urzędu Wojewódzkiego Urząd Gminy, a decyzję o ich wycięciu umotywowano ich całkowitym obumarciem oraz tym, że drzewa stały się zagrożeniem dla przechodniów.

Decyzja Urzędu Wojewódzkiego została pozytywnie rozpatrzona. Budzi ona jednak wiele kontrowersji ze strony mieszkańców Sośni. Szczególnie jeśli chodzi o dąb przy ulicy Dębowej, który choć mało znany, był pomnikiem na skalę kraju. Dla turystów odwiedzających okolice Sośni był to wspaniały, ogromny, żywy pomnik przyrody. Miał ok. 9 metrów obwodu na wysokości 130 cm. To znaczy, że był niewiele mniejszy od największego drzewa w Polsce jakim jest dąb Bartek o obwodzie 9,85 m. Nie był on jednak zadbany. Nikt nie interesował się jego losem. Zawsze brakowało na nim tabliczki z informacją o prawnej ochronie a ostatnia konserwacja miała miejsce w 1957 roku.

Kłamstwem jest to, że dąb ten był "całkowicie obumarły". Drzewo zawsze tryskało życiem i żaden konar nie pozostawał bezlistny. Jak przeprowadzono oględziny o tej porze roku, kiedy drzewa śpią ? Pewne jest to, że ilość zdrowej tkanki w pniu była na tyle wysoka, że drzewo wciąż mogło pobierać substancje odżywcze. Wycięto je zaraz po tym jak zrzuciło liście. Trudno określić jaki naprawde był cel zniszczenia pomnika oraz to, czy instruktor do spraw ochrony środowiska w UG Sośnie miał jakiekolwiek pojęcie o tym co robi.







Jako powody podano - całkowite obumarcie drzew, rozległe ubytki, utratę stabilności drzew.







www.sosnie.ovh.org






      
<<< powrót do strony głównej



kontakt: pazart@o2.pl