JÓZEF LOMPA (A.MIECZYŃSKI)
Jest postacią zapomnianą nawet na ziemiach, które dzięki jego działalności
rozkwitły polskością.
Urodził się 26 czerwca 1797 roku w Oleśnie. Podstawową edukacje ukończył w 1811 roku. Jego ojciec
pragnął by Józef został księdzem. Lompie nie odpowiadały jednak warunki szkolne a poza tym
nie czuł powołania. Został wysłany do szkoły w Wieluniu skąd uciekł. Następnie rozpoczął studia w katolickim
seminarium nauczycielskim we Wrocławiu. To tam stał się zapalonym patriotą. Zainteresowała go polska literatura.
Po ukończeniu seminarium trafił do Cieszyna. Prawdopodobnie spędził tu kilka lat. W cieszyńskiej szkole był nauczycielem i prowadził szeroką działalność oświatową.
Pisał i tłumaczył podręczniki szkolne, zbiory opowiadań, artykuły etnograficzne. Dla potrzeb młodzieży przetłumaczył z języka niemieckiego czytankę szkolną F. Rendschmidta "Książka do czytania dla klasy średniej w szkołach katolickich miejskich" (1843), w której niemieckie wiersze zastąpił utworami Jana Kochanowskiego i innych poetów polskich. Duże zasługi położył w dziedzinie etnografii; zbierał materiały ludoznawcze; baśnie, klechdy, przysłowia i pieśni. Wydawał informatory dotyczące pszczelarstwa i ogrodnictwa. Działalnością swą przyczynił się do utrzymania języka i obyczajów polskich na Śląsku.
Utworzył szkołę w Lubszy gdzie nauczał przez 30 lat ale był również pisarzem gminnym i organistą.
Chciał zapobiec zniszczeniu wielu dawnych dzieł sztuki Górnego Śląska. W prasie występował pod pseudonimem A. Mieczyński.
Zmarł w 1863 roku i pochowany został na cmentarzu w Woźnikach.
----------------------------------------------------------
JERZY LANC

Urodził się w 1901 roku. Nauczyciel w Szklarce Śląskiej. Następnie wyjechał na Mazury gdzie był działaczem społeczno - oświatowym. Od 1931 kierownik jedynej polskiej szkoły na Mazurach w Piasutnie - ośrodek życia narodowego i kulturalnego miejscowej ludności. Został zamordowany przez niemieckich nacjonalistów, którzy zatruli go czadem.
Jego zwłoki przewieziono do Polski i pochowano na cmentarzu w Szklarce Śląskiej. Miał 31 lat.
----------------------------------------------------------
JANINA SZYMKOWIAK (Błogosławiona Maria Sancja)

Urodziła się 10 lipca 1910 roku w Możdżanowie. Naukę pobierała w szkole w Szklarce Śląskiej.
W 1919 roku rozpoczęła naukę w liceum w Ostrowie Wielkopolskim a dziesięć lat później studia w Poznaniu.
Następnie wyjechała do Francji. Podczas pielgrzymki do Lourdes podejmuje decyzje o wstąpieniu do klasztoru.
29 lipca 1937 r. otrzymała nowe imię: Maria Sancja.
Była wychowawczynią, nauczycielką, tłumaczką, furtianką, refektarką. Siostry strapione, załamane, cierpiące, znajdowały u niej zawsze pociechę, światło i duchowe wsparcie. Dla każdego miała dobre słowo i uśmiech, toteż w czasie okupacji jeńcy francuscy i angielscy, którym S. Sancja służyła jako tłumacz nazywali ją Aniołem dobroci, a po śmierci całowali jej martwą rękę i mówili: "Święta Sancja".
Zmarła na gruźlicę gardła. Jej ostatnie słowa brzmiały: Bo umieram z miłości, a Miłość miłości niczego odmówić nie może.
Została beatyfikowana 18 sierpnia 2002 roku w Krakowie przez Jana Pawła II.
----------------------------------------------------------
HELENA CIERPKA (Błogosławiona Maria Gwidona)

Urodziła się 11 kwietnia 1900 r. w Granowcu. 17 lutego 1927 r. została przyjęta do Zgromadzenia Sióstr Nazaretanek. Formację nowicjacką otrzymała w Grodnie, gdzie złożyła pierwsze śluby, a potem śluby wieczyste. W 1936 r. przybyła do Nowogródka, gdzie pracowała w gospodarstwie.
Po wybuchu wojny Nowogródek zajęli Sowieci. Siostry zostały wyrzucone z klasztoru i żyły w rozproszeniu, nie zaniechały jednak niesienia pomocy bliźnim. Po wkroczeniu Niemców siostry powróciły do swojej siedziby. 31 lipca wieczorem siostry otrzymały wezwanie na komisariat. Po wieczornym nabożeństwie 11 sióstr stawiło się na wezwanie. Dwunasta siostra - Małgorzata Banaś (której proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2003 r.) nie wróciła jeszcze z pracy w szpitalu. Jeszcze tego samego wieczoru Niemcy wywieźli siostry za miasto, szukając miejsca na egzekucję. Nie znaleźli, więc wrócili na komisariat i zamknęli siostry w piwnicach. Następnego dnia, w niedzielę 1 sierpnia 1943 roku około 5.00 rano ponownie wywieźli siostry około 5 km. od miasta. Tam w lesie rozstrzelali 11 sióstr nazaretanek.
Źródło: www.wikipedia.pl oraz opracowanie własne.
|